"Policzmy, ile państwo mogłoby zaoszczędzić na wszystkich dolegliwościach, na które najlepszym lekarstwem jest seks" - proponuje Adam Fronczak, wiceminister zdrowia. Zaoszczędzone pieniądze chciałby przeznaczyć na refundację leków na zaburzenia erekcji.
Niezwykła propozycja padła podczas II Ogólnopolskiej Debaty o Zdrowiu Seksulanym. Reprezentujący ministerstwo Adam Fronczak początkowo zasłaniał się innymi argumentami: "Leki na zaburzenia erekcji mogłyby być nadużywane" - stwierdził, a kiedy spotkał się z krytyką, próbował ratować się chorymi na raka i serce, którzy też skarżą się na niedofinansowanie.
Chwilę później jednak wiceminister wpadł na lepszy pomysł. Zaczął od krótkiego wykładu na temat zbawiennych skutków seksu: - zaproponował. Wówczas - jak wyjaśnił - zamiast wydawać pieniądze na leki przeciwbólowe czy obniżające ciśnienie, można by wspomóc ludzi cierpiących m.in. na zaburzenia erekcji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl