Szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Mikołaj Dowgielewicz już zapowiedział, że w poniedziałek zwróci się do Komisji Europejskiej, by skorygowała budzący kontrowersje filmik."Ten spot jest niefortunny i nieprofesjonalny" - ocenia.

W reklamówce Polskę widać przez zaledwie kilka sekund - na inscenizowanych zdjęciach z obchodów rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Na żadnym z ujęć demonstranci nie mają nawet transparentu z napisem "Solidarność", pojawia się natomiast... "Gazeta Polska" (założona w roku 1993).

p

Szef UKIE nie podejrzewa szefostwa Komisji o to, by chciało pominąć rolę "Solidarności" w procesie obalania komunizmu. Przypomniał, że przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso wziął w grudniu udział w obchodach 25. rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie pokojowej Nagrody Nobla. "Autorzy spotu popełnili niedopatrzenie. Jest to błąd na szczeblu urzędniczym" - uważa Dowgielewicz.