Pierwszy spot - za który jego autorzy dostali 2,5 tysiąca złotych nagrody - Ojciec pyta syna na kogo głosować: "Myślę o Kurskim. Znana postać. Ma duże szanse, by się dostać". Syn odpowiada: "No nie, nie mogę. Będzie afera. Chcesz zagłosować na bulteriera?".
>>>Zobacz spot wyborczy partii EĄ z rymowanką
Ojciec z synem popija przy tym "Gorzałkę Wyborczą" z etykietą, na której widnieje podobizna Majewskiego i hasło "Niech moc będzie z wami".
>>>Zobacz parodie reklamy ING z orędziem o kiełbasie
Drugi spot - który również nagrodzono kwotą 2,5 tys. zł -przedstawia kandydata w wyborach z ramienia partii PISK, której logo łudząco przypomina znak Prawa i Sprawiedliwości. Spot jest
parodią reklamy ING z Markiem Kondratem wygłaszającym orędzie o kiełbasie. Na dodatek wcale nie jest zabawniejszy od oryginału.
- znany prezenter radiowo-telewizyjny i recenzent poczynań naszych celebrytów - Dodał, że nie wierzy w trend
spadkowy, ale przyznał, że w". "Za wysoko sobie postawił poprzeczkę i to będzie pułapka, w którą wpada wielu ludzi w
telewizji" - mówi DZIENNIKOWI Kin.
"Jest świetnym scenarzystą, felietonistą. Ale " - mówi Kin.
Wczorajszy odcinek "Szymon Majewski show" faktycznie nie powalał. Jedyną . Kin nazwał tę część programu "strzałem w dziesiątkę".
"Szymon Majewski nie jest w kryzysie. Niedawno robiłem z nim program w TVN Warszawa i widziałem jak reagowali na niego ludzie na ulicy. On ma gigantyczny kredyt, zwłaszcza u ludzi
starszego pokolenia" - dodaje Kin.