Sprawa oskarżenia o molestowanie w polskiej placówce w Nowym Jorku ciągnie się od 2007 roku. Wtedy do sądu wplynął pozew nie tylko przeciwko w Nowym Jorku oraz jeszcze jednemu, niezidentyfikowanemu z nazwiska pracownikowi naszej dyplomacji.
Ale lista pozwanych jest dużo dłuższa. Fish, biznesmen znany ze składania pozwów na prawo i lewo, dołączył do niej jeszcze , minister spraw zagranicznych Annę Fotygę oraz ambasadora RP w USA i nowojorskiego konsula generalnego.
>>>Polska ambasada i jej 2,5 mln zł długu
Zarzuty biznesmena są poważne. Miał być molestowany w czasie rozmów handlowych w 2006 roku. Jak pisze "Newsweek", miało nawet dojść do .
Fish nie ma na to żadnych dowodów. Ale amerykańskie prawo nie wymaga ich przy składaniu cywilnego pozwu. Co więcej, sąd nie tylko go nie oddalił, ale skierował do niższej instancji w celu .
Polscy dyplomaci nieoficjalnie mówią "Newsweekowi", że sprawa powinna być oddalona w ciągu kilku miesięcy. Ale jeśli sąd zdecyduje inaczej, może to Polskę drogo kosztować. "W Polsce sądy przyznają poszkodowanym kilkadziesiąt tysięcy złotych, w USA " - mówi gazecie mecenas Andrzej Rogoyski, obrońca kobiet molestowanych w miejscach pracy.