Dziennik Gazeta Prawana logo

Siłownia ważniejsza niż zakaz sądowy. 22-latek wpadł podczas kontroli drogowej

30 stycznia 2024, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Siłownia
Siłownia/Shutterstock
Policjanci z ciechanowskiej patrolówki zatrzymali do kontroli drogowej 22-letniego mężczyznę, który mimo sądowego zakazu, zdecydował się wsiąść za kierownicę. Mężczyzna tłumaczył, że wracał z treningu na siłowni. 

Podczas kontroli drogowej, która miała miejsce w minioną niedzielę około godziny 1 na ciechanowskiej pętli miejskiej, policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego ciechanowskiej komendy zatrzymali do kontroli kierującego Kią. Okazało się, że 22-letni mieszkaniec powiatu olsztyńskiego posiadał sądowy zakaz kierowania pojazdami wydany przez Sąd Rejonowy w Olsztynie - informuje policja.

Konsekwencje złamania zakazu

Mężczyzna został przekazany do dalszych czynności śledczym z ciechanowskiej jednostki, a jego pojazd został odholowany na parking strzeżony. Za popełnione przestępstwo, 22-latek odpowie teraz przed sądem. 

Do 5 lat więzienia

Za złamanie sądowego zakazu, kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo, sąd może orzec świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5000 złotych.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj