Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabójca 5-latka nie trafi do więzienia. "Znowu może dojść do tragedii"

6 czerwca 2024, 08:26
[aktualizacja 6 czerwca 2024, 08:26]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabójca 5-latka nie trafi do więzienia. "Znów może dojść do tragedii"
Zabójca 5-latka nie trafi do więzienia. "Znowu może dojść do tragedii"/East News
O tragedii, która wydarzyła się 18 października 2023 r. w Poznaniu, mówiła cała Polska. 72-letni mężczyzna zadźgał idącego ulicą przedszkolaka. Dzieci były na wycieczce z opiekunką. Zbysław C. podszedł do ostatniego dziecka i zadał dwa ciosy. Do więzienia nie pójdzie. 

Zabójstwo w Poznaniu. 72-latek zadźgał chłopca

18 października 2023 r. 5-letni chłopiec wybrał się ze swoją grupą przedszkolną na wycieczkę na pocztę z okazji Dnia Listonosza. Dzieci w parach szły ulicą, gdy z kamienicy wyszedł Zbysław C. 72-latek nożem zadał idącemu na samym końcu dziecku dwa ciosy w klatkę piersiową. Walka o życie Maurycego trwała kilkadziesiąt minut. Najpierw jedna z przedszkolanek reanimowała chłopczyka, następnie ratownicy z pogotowia.

Chłopiec trafił do szpitala. Tam jednak zespół najlepszych specjalistów nie miał szans na uratowanie 5-latka. Obrażenia były zbyt rozległe. 

Zabójca przedszkolaka próbował odejść ulicą. Zatrzymali go przechodnie i policjantka po służbie. 72-latek trafił do szpitala, stamtąd na oddział psychiatryczny w areszcie. Biegli orzekli, że w chwili popełnienia zbrodni był niepoczytalny. Gdy dźgał Maurycego, był w stanie psychozy. Niczego nie pamiętał.

Mieszkańcy przerażeni. Zbysław C. nie trafi do więzienia

Sąd zdecydował, że postępowanie zostało umorzone, a Zbysław C. ma trafić do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Lekarze co pół roku będą oceniać jego stan i decydować, czy można go wypuścić. 

Mieszkańcy poznańskiego Łazarza są przerażeni tym, że zabójca może wrócić na ul. Karwowskiego. - Nie będziemy bezpieczni. Ten człowiek może znów zaatakować. Dla niego to będzie obojętne, czy dorosły czy dziecko. Kto zadba o nasze bezpieczeństwo? – pytał w rozmowie z "Faktem" pan Stanisław, który mieszka zaledwie kilkadziesiąt metrów od miejsca tragedii.

- Ja znam tego człowieka, jestem pielęgniarką środowiskową i była kiedyś u niego. Myślałam wtedy, że on nie jest niebezpieczny. Teraz wiem, że tak nie jest – powiedziała pani Elżbieta, która mieszka w pobliżu. - Moim zdaniem on nie będzie brał leków, jak wyjdzie, a wtedy znów może dojść do tragedii. Powinien pozostać w zakładzie psychiatrycznym – dodała. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj