Policja, Sanepid i Inspekcja Farmaceutyczna przeprowadziły spektakularne naloty na warszawskie sex-shopy. Okazuje się, że sprzedawano w nich nie tylko gumowe lalki i wibratory. W ofercie były też leki, na które w aptece trzeba mieć receptę.
Kontrole zaczęły się wczoraj w samo południe. Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wraz z przedstawicielem inspekcji farmaceutycznej i Sanepidu przeprowadzili kontrolę kilkunastu sex-shopów w centrum Warszawy. dostępnych wyłącznie na receptę.
Właściciele sklepów będą musieli wytłumaczyć skąd mają trefne leki. Zgodnie z prawem farmaceutycznym, za wprowadzanie do obrotu środków leczniczych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane