Dziennik Gazeta Prawana logo

Mężczyzna, który potrącił na Woli 48-latka to kierowca autobusu, który spadł z mostu Grota-Roweckiego? Szokujące ustalenia

9 października 2024, 18:42
[aktualizacja 9 października 2024, 19:24]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja
Mężczyzna, który potrącił na Woli 48-latka to kierowca autobusu, który spadł z mostu Grota-Roweckiego? Szokujące ustalenia/ShutterStock
Według informacji przekazanych przez PAP, mężczyzna, który w środę rano na Woli potrącił 48-letniego mężczyznę, to 31-letni kierowca autobusu. Wydarzenie miało miejsce na rondzie Tybetu, gdzie kierowca suv-a uciekł z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała go później tego samego dnia.

W środę, tuż przed godziną 6 rano, doszło do potrącenia 48-letniego mężczyzny na rondzie Tybetu w dzielnicy Wola. Kierowca SUV-a, który spowodował wypadek, natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia. Wieczorem tego samego dnia Komenda Stołeczna Policji poinformowała o zatrzymaniu sprawcy, którym okazał się być Tomasz U., znany z wcześniejszej tragicznej katastrofy drogowej.

To nie pierwszy wypadek Tomasza U.

Według ustaleń PAP, zatrzymany mężczyzna to ten sam kierowca, który 25 czerwca 2020 roku spowodował poważny wypadek na moście Grota-Roweckiego. Wówczas prowadził autobus linii 186, który przewoził 40 pasażerów. Autobus przebił bariery ochronne i spadł z wiaduktu, co spowodowało śmierć jednej osoby oraz poważne obrażenia u 22 innych, w tym trzy w stanie krytycznym.

Skazanie za katastrofę na moście Grota-Roweckiego

Tomasz U. został oskarżony o naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i niedostosowanie techniki jazdy do panujących warunków. Prokuratura zarzuciła mu także, że był pod wpływem amfetaminy w chwili wypadku, a narkotyki znaleziono w skrytce kabiny kierowcy. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że oskarżony nieumyślnie spowodował katastrofę i celowo naruszył przepisy bezpieczeństwa. Wyrok obejmował 7 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

Apelacje od wyroku

Wyrok sądu nie spotkał się z akceptacją wszystkich stron. Zarówno prokuratura, jak i obrońcy Tomasza U. oraz pełnomocnicy poszkodowanych w katastrofie, złożyli apelacje. Prokuratura uznała, że kara dla oskarżonego jest zbyt łagodna, a sąd błędnie uznał, że katastrofa była nieumyślna. Z kolei obrona Tomasza U. wniosła o złagodzenie wyroku i zmniejszenie nawiązek na rzecz firm poszkodowanych w wypadku, argumentując, że nie wszystkie kwalifikują się do takiej rekompensaty.

Oczekiwanie na decyzję Sądu Apelacyjnego

Sprawa została przekazana do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który wyznaczy termin rozprawy apelacyjnej. Na razie nie jest jasne, jakich zmian w wyroku można się spodziewać, ani kiedy zapadnie ostateczna decyzja w tej sprawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: wypadek
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj