Dziennik Gazeta Prawana logo

Zadzwonił na policję, bo nie mógł zapłacić

20 września 2009, 16:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Od poważnych strat uchronił właścicieli stacji benzynowej z Choszczna jeden z klientów. Zatankował paliwo z dystrybutora, ale wtedy okazało się, że nie ma jak zapłacić, bo w budynku nikogo nie ma. Zadzwonił więc na policję i poinformował o problemie. Mundurowi szybko namierzyli pracownika, który poszedł do domu i zapomniał zablokować dystrybutory.

Zazwyczaj policjanci z Choszczna łapią złodziei. Ale tym razem musieli namierzyć właścicieli stacji benzynowej. Wszystko przez uczciwego klienta.

Mężczyzna postanowił zatankować paliwo na jednej ze stacji benzynowej. Kiedy napełnił bak, udał się do budynku, żeby zapłacić. Ten jednak był zamknięty. Było to o tyle dziwne, że stacja powinna działać jeszcze przez pół godziny.

Mężczyzna postanowił trochę zaczekać. W tym czasie informował wszystkich klientów, by nie tankowali, bo nie będą mogli zapłacić. W końcu zadzwonił na policję.

Mundurowi szybko ustalili, co się stało. Pracownik stacji postanowił skrócić sobie dzień pracy i wyszedł do domu pół godziny wcześniej. Z pośpiechu jednak nie zablokował dystrybutorów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj