Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant chce fortuny za miesiące w areszcie

22 września 2009, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Świat byłego komendanta policji w Białej Podlaskiej zawalił się w grudniu 2001 roku. Oskarżono go wtedy o przyjęcie 9 tysięcy złotych łapówki. Trafił do aresztu na pięć miesięcy. Potem był proces i w końcu, po prawie sześciu latach, uniewinnienie. Teraz za zniszczenie życia Władysław Szczeklik żąda 900 tysięcy złotych.

Szczeklik aresztował w grudniu 2001 roku . Zarzut? Przyjęcie ł za informacje przekazane gangsterom. Ówczesny komendant policji w Białej Podlaskiej miał zejść na drogę przestępstwa w latach 1996-98. Był wtedy naczelnikiem wydziału do spraw przestępczości gospodarczej komendy miejskiej policji w Lublinie.

Sprawa ciągnęła się wiele lat. Zaczęła się od . Proces ruszył w 2003 roku. Ciągnął się do 2007 roku. Wtedy byłego komendanta uniewinnił lubelski Sąd Rejonowy. Wyrok uprawomocnił się w czerwcu 2008 roku.

Te ponad sześć lat sądowej walki o dobre imię kosztowały Szczeklik karierę, zdrowie i dobre imię. Teraz za straty finansowe i krzywdy moralne spowodowane niesłusznym aresztowaniem i oskarżeniem . Proces ruszył właśnie w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj