Jako pierwsi wpadli w policyjną zasadzkę fabryki. Kolejną osobą zatrzymaną w tej sprawie okazał się ochroniarz, który miał magazynu pilnować.
Jako ostatni został schwytany Adam A. uważany za . Postawiono mu już zarzut kradzieży co najmniej 140 telewizorów wartych , a pozostałym mężczyznom współudział w kradzieżach.
Prokuratura nie udziela szczegółowych informacji na temat mechanizmu kradzieży, gdyż prawdopodobnie było w to zaangażowane więcej osób, a . To kolejna duża kradzież z japońskich fabryk działających w specjalnej strefie ekonomicznej pod Toruniem.
Na początku 2008 roku, zorganizowana szajka, na podstawie podrobionych dokumentów, wywiozła z zakładów . Policji udało się dotychczas zlokalizować i odzyskać tylko część skradzionego wówczas sprzętu elektronicznego.