Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejne polskie miasto szykuje się do nocnej prohibicji. Zakaz sprzedaży alkoholu ma objąć centralne dzielnice

ulica piotrkowska Łódź nocą
Kolejne polskie miasto szykuje się do nocnej prohibicji/Shutterstock
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu zyskuje coraz większe poparcie wśród samorządów i mieszkańców polskich miast. Łódź jest kolejnym dużym ośrodkiem miejskim, który rozważa takie rozwiązanie. Z przeprowadzonych konsultacji społecznych wynika, że większość łodzian chce ograniczenia dostępności alkoholu w nocy. Projekt uchwały w tej sprawie już czeka na głosowanie w Radzie Miasta.

Łódź mówi „stop” nocnej sprzedaży alkoholu

Idea nocnej prohibicji w Łodzi nabiera realnych kształtów. Władze miasta przygotowały projekt uchwały, który zakłada zakaz sprzedaży alkoholu poza lokalami gastronomicznymi w godzinach 22:00-06:00. Jeśli projekt zostanie przegłosowany, ograniczenia obejmą centralne osiedla, takie jak: Bałuty-Doły, Bałuty Centrum, Górniak, Katedralna, Stary Widzew, Stare Polesie oraz Śródmieście Wschód. To właśnie tam najczęściej zgłaszane były problemy związane z zakłóceniami porządku publicznego, hałasem i libacjami na ulicach.

Projekt to odpowiedź na liczne sygnały od mieszkańców oraz wyniki konsultacji społecznych przeprowadzonych w maju. Udział w nich wzięły setki łodzian, a aż 64 proc. z nich opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w wyznaczonych dzielnicach.

„Chcielibyśmy mieć silny mandat mieszkańców w tej sprawie"

Przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, Bartosz Domaszewicz, przyznaje, że temat wymaga rozwagi i szerokiego poparcia społecznego. - Chodzi o ograniczenie pewnych swobód, więc jako radni chcieliśmy najpierw mieć silny mandat społeczny. Konsultacje trwały przez cały maj i dały nam jasny obraz oczekiwań mieszkańców - tłumaczył Domaszewicz prezentując wyniki konsultacji społecznych w sprawie prohibicji.

Z danych urzędu miasta wynika, że w Łodzi działa aż około 1700 punktów sprzedaży alkoholu. To oznacza, że statystycznie jeden sklep przypada na mniej niż 400 mieszkańców - wynik zdecydowanie powyżej średniej krajowej. Tak duże nasycenie punktami sprzedaży sprawia, że dostęp do alkoholu jest wyjątkowo łatwy - nawet w godzinach nocnych.

Dlaczego samorządy decydują się na nocną prohibicję?

Rosnąca liczba samorządów decydujących się na nocną prohibicję to efekt coraz poważniejszych problemów z porządkiem publicznym po zmroku. Uciążliwy hałas, dewastacje mienia, bójki i nielegalne zgromadzenia - to tylko niektóre ze zjawisk, z którymi borykają się lokalne społeczności, szczególnie w pobliżu całodobowych sklepów z alkoholem.

Ograniczenie nocnej sprzedaży ma na celu nie tylko poprawę bezpieczeństwa, ale również ograniczenie alkoholizmu i jego społecznych skutków, jak przemoc domowa czy wypadki drogowe.

Warto zaznaczyć, że zakaz nie obejmuje lokali gastronomicznych. Tam nadal będzie można legalnie kupić alkohol w nocy. Dotyczy natomiast wszelkich sklepów detalicznych, marketów i stacji benzynowych.

W tych miastach już obowiązuje nocna prohibicja

Choć pomysł może się wydawać kontrowersyjny, nie jest nowy. Od 2018 roku już 176 gmin w całej Polsce wprowadziło podobne ograniczenia. W niektórych przypadkach prohibicja obejmuje całe miasto, jak np. w Krakowie, Bydgoszczy czy Białej Podlaskiej. Tam po wyznaczonej godzinie nie kupimy alkoholu ani w sklepie, ani na stacji benzynowej.

W innych miastach, takich jak Wrocław, Gdańsk, Poznań, Katowice, Rzeszów czy Kielce, ograniczenia obowiązują tylko w wybranych dzielnicach - zazwyczaj w centrum i rejonach turystycznych. Samorządy zauważają pozytywne efekty - mniej interwencji policji, spokojniejsze noce, a mieszkańcy deklarują większe poczucie bezpieczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj