Dziennik Gazeta Prawana logo

Przerwana rozmowa w TVN24. Adoptowany syn siostry Chmielewskiej miał atak

28 sierpnia 2025, 10:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Małgorzata Chmielewska
Przerwana rozmowa w TVN24. Adoptowany syn siostry Chmielewskiej miał atak/AKPA
Siostra Małgorzata Chmielewska była gościem środowego wydania programu "Fakty po Faktach" w TVN24. To właśnie podczas rozmowy z Anitą Werner doszło do poruszającej i nieco niebezpiecznej sytuacji. Powodem był atak, którego dostał adoptowany syn siostry Chmielewskiej. Co dokładnie się stało?

Siostra Małgorzata Chmielewska była gościem programu "Fakty po faktach" TVN24. To jedna z bardziej znanych postaci w Kościele katolickim. Od lat siostra Małgorzata Chmielewska prowadzi Fundację "Domy Wspólnoty Chleb Życia". Pomaga w niej bezdomnym oraz wykluczonym.

Zakonnica jest również mamą kilkorga adoptowanych dzieci. Niektóre z nich są niepełnosprawne i wymagają stałej opieki.

Siostra Chmielewska krytykuje decyzję prezydenta. Napisała list

Siostra Małgorzata Chmielewska gościła w środę, 27 sierpnia, w programie "Fakty po Faktach". Została zaproszona do rozmowy z Anitą Werner, by skomentować decyzję prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą pomocy dla uchodźców z Ukrainy. Głowa państwa zawetowała ustawę pomocową.

Siostra Małgorzata Chmielewska napisała w tej sprawie list m.in. do prezydenta, pierwszej damy, marszałka Sejmu oraz parlamentarzystów. Zwróciła uwagę, że wstrzymanie nowych przepisów może mieć dramatyczne konsekwencje dla setek tysięcy ludzi. Zawetowanie ustawy o pomocy ofiarom wojny w Ukrainie pozbawi setki tysięcy osób pracy – będą pracować nielegalnie, bo błyskawiczne uzyskanie prawa pobytu jest mrzonką. Najsłabszych, niemogących pracować i dzieci zepchnie na ulicę lub zmusi do powrotu - powiedziała siostra Chmielewska.

Poruszająca sytuacja podczas rozmowy w TVN24. Syn siostry Chmielewskiej dostał ataku padaczki

Gdy odpowiadała na pytania, w pewnym momencie w tle zaczęły pojawiać się niepokojące odgłosy. Okazało się, że jej adoptowany syn Artur, który cierpi na lekooporną padaczkę, dostał nagłego ataku. Przepraszam, jedną sekundę, mój niepełnosprawny syn ma atak padaczki w tej chwili - powiedziała siostra Chmielewska i przerwała rozmowę.

Siostra Chmielewska zniknęła z wizji. Wyjaśniła, co się stało

Anita Werner, gdy jej rozmówczyni wróciła na wizję, wyraziła ogromne zaniepokojenie. Zapytała, czy wszystko jest w porządku. Tak, jest ktoś, kto się nim zajmie. Artur ma lekooporną padaczkę niestety, musi być monitorowany 24 godziny na dobę - powiedziała siostra Chmielewska i kontynuowała rozmowę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj