Dziennik Gazeta Prawana logo

Awantura przed spektaklem Joanny Szczepkowskiej. "Przeproś prezydenta"

19 stycznia 2026, 04:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Awantura przed spektaklem Joanny Szczepkowskiej. "Przeproś prezydenta"
Awantura przed spektaklem Joanny Szczepkowskiej. "Przeproś prezydenta"/AKPA
Joanna Szczepkowska pod koniec września ubiegłego roku grała spektakl w Lęborku. Tuż przed wejściem na scenę musiała wyjść do protestujących przed teatrem. Tłum, który przybył nie zgadzał się z poglądami aktorki i domagał się przeprosin. Joanna Szczepkowska awanturę opisała w swoich mediach społecznościowych.

Joanna Szczepkowska to aktorka, która grała m.in. w filmach "Jezioro Bodeńskie", "Cudzodziemka", "Matka Królów" czy "Kronika wypadków miłosnych". To z jej ust padły słynne słowa o upadku komunizmu.

28 października 1989 w głównym sobotnim wydaniu Dziennika Telewizyjnego, w rozmowie z prezenterką Ireną Jagielską, ogłosiła: Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm.

Joanna Szczepkowska grała spektakl w Lęborku. Doszło do awantury

W poniedziałek, 29 września ubiegłego roku, aktorka grała spektakl w Lęborku. Zanim weszła na scenę, wyszła do manifestujących przed teatrem. Przyjechała tam grupa ludzi, którzy protestowali przeciwko jej poglądom. Doszło do awantury. Joanna Szczepkowska całą sytuację opisała w sieci.

Tak, wyszłam do tych protestujących przeciwko mnie, z klubów z Gazety Polskiej. Przyjechali nawet ze Słupska, ale to jednak była bardzo niewielka grupa, naprawdę szkoda tych trzech wozów policyjnych i Straży Miejskiej. Po prostu byłam w czasie próby, kiedy oni się już zebrali i mogłam słyszeć okrzyki i przemówienia. Było o mnie i "Wałęsie - Bolku", przy okazji. To, co mówiła obecna tam posłanka, postaram się przepisać z nagrania, bo prawdę mówiąc, poziom posłów PiS jest nie do przyjęcia nawet z dużym marginesem tolerancji - relacjonowała Joanna Szczepkowska.

Awantura przed spektaklem Joanny Szczepkowskiej. "Przeproś prezydenta"

Aktorka wyjaśniła protestującym, że "przyjechała tu do pracy i dla widzów". (...) potem, że mam respekt dla demonstrowania i dobrze, że mogą to robić, bo ja za rządów PiS też chciałam demonstrować, ale władze stawiały barierki i cale kordony policji, wiec się nie dało - napisała Szczepkowska.

Joanna Szczepkowska przeprosiła. Kogo?

Potem spokojnie powiedziałam, że ja nie szanuję Karola Nawrockiego, a oni nie szanują Lecha Wałęsy. Wtedy zaczęły się krzyki, że Wałęsa to jest Bolek, zaczęto skandować "przeproś prezydenta" i wzięli ode mnie mikrofon, a kiedy już weszłam do środka, krzyczeli mniej więcej coś takiego, że "wyszłam tylko po to, żeby ich obrażać" - opisała dalszy rozwój zdarzeń. Joanna Szczepkowska dodała, że przeprosiła widzów zgromadzonych w teatrze za niedogodności związane z okrzykami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj