W stronę Caen od rana ciągną kolumny starych wehikułów z tamtej epoki. Wiele osób paraduje w mundurach, jakie nosili amerykańscy, brytyjscy i kanadyjscy żołnierze, którzy lądowali na pięciu plażach pod ogniem Niemców. Była tam także obecna niespełna dwustuosobowa grupa francuska - komando Kieffera. Dzisiaj w stronę memoriału w Caen zdążają weterani - podpierając się na laskach, poruszając się na wózkach, podtrzymywani przez dzieci, częściej przez wnuki, ale zawsze ubrani w paradne mundury i obwieszeni medalami.

John walczył na atakowanej przez Kanadyjczyków plaży Juno. Miał 19 lat. Podkreśla, że jest Brytyjczykiem, ale że wspierał Kanadyjczyków, bo oni nie mieli własnego sprzętu. On sam był strzelcem na płaskodennych barkach, na których można było dotransportować żołnierzy bliżej do brzegu.

W położonym na wzgórzu nad Caen memoriale można zwiedzić wystawę pokazującą, co działo się na naszym kontynencie od zakończenia I wojny światowej, poprzez wielki kryzys, dojście Hitlera do władzy, II wojnę światową aż po zimną wojnę.