Złożenie pozwów Kamil Durczok zapowiedział w wydanym w niedzielę oświadczeniu. Napisał w nim o bezprecedensowym ataku tygodnika "Wprost" na niego. W związku z tym, że jak napisał, w jego przekonaniu negatywne reakcje dotyczące jego i jego rodziny zostały wywołane przez publikacje gazety, do sądów skierowane będą stosowne pozwy, a do prokuratury odpowiednie zawiadomienia. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

Mecenas Jacek Dubois potwierdził w rozmowie z serwisem Wirtualnemedia.pl, że na zlecenie Durczoka przygotowuje kilka pozwów, w tym kilka dotyczących tygodnika "Wprost". - Pozwy zostaną skierowane przeciwko wszystkim osobom, które w jakiś sposób wkroczyły w życie prywatne mojego klienta, naruszyły jego dobra osobiste i dokonywały jego zniesławień. Będzie to dotyczyć zarówno wydawcy "Wprost" jak i osób, które są fizycznie za to odpowiedzialne. Podstawą do procesu będą wszystkie publikacje tygodnika "Wprost" - powiedział Dubois w rozmowie z serwisem.

Przypomnimy, że autorami publikacji dotyczących Kamila Durczoka, byli dziennikarze: Marcin Dzierżanowski, Olga Wasilewska, Michał Majewski oraz redaktor naczelny Sylwester Latkowski.

Adwokat nie wyklucza również pozwu przeciwko blogerowi Piotrowi Wielguckiemu, znanemu jako Matka Kurka. Po pierwszej publikacji "Wprost", w którym anonimowa dziennikarka opowiedziała o mobbingu i molestowaniu ze strony przełożonego, szefa dużego zespołu redakcyjnego w telewizji, jako pierwszy napisał on, że chodzi o Kamila Durczoka. Bloger nie tak dawno został skazany na grzywnę za znieważenie szefa WOŚP, Jerzego Owsiaka. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

Kolejne publikacje "Wprost" wymieniały jednak szefa "Faktów" TVN z nazwiska. Pierwsza z nich mówiła o m.in. materiałach pornograficznych i śladach podejrzanego białego proszku. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Druga z publikacji, oparta na opowieści byłej researcherki programu informacyjnego TVN, mówiła o tym, że redaktor naczelny "Faktów" miał dopuszczać się molestowania i mobbingu. CZYTAJ WIĘCEJ >>>