Obie strony konfliktu ogłoszony wyrok interpretują na swój sposób.

Dzisiejszy wyrok, który zapadł przed Sądem Okręgowym w Legnicy, przywrócił nam wiarę w sprawiedliwość. Sąd uznał, że oszczerstwa i obelgi rzucane przez blogera nie mieszczą się w granicach wolności słowa, a w krytyce działalności osób publicznych, nawet za pośrednictwem bloga i internetu, nie można dopuścić się personalnego ataku, szkalowania, momentami wulgarnego znieważania - pisze w swoim oświadczeniu zarząd Fundacji WOŚP.

Prawomocny wyrok! Owsiak doił kasę z WOŚP, ale nie wolno o nim mówić „hiena”, bo to kosztuje 5 tys.! - pisze tymczasem na swoim blogu Matka Kurka.

Jak wygląda wyrok sądu w rzeczywistości? Sąd uznał, że bloger znieważył Jerzego Owsiaka; nazywając go "hieną cmentarną". I za to wymierzył karę grzywny. Sąd uniewinnił jednak blogera od zarzutów pomówienia w dwóch artykułach, w których Wielgucki oskarżył Owsiaka o przywłaszczenie pieniędzy, kradzież i marnotrawstwo. 

Wszystkie twierdzenia Piotra Wielguckiego, zawarte w wymienionych publikacjach i objęte skargą oskarżycieli prywatnych, były prawdziwe - czytamy w uzasadnieniu sądu. 

Co pisał Matka Kurka na blogu?

Bloger opisał na swoim blogu, że prawdziwy biznes Owsiakowie robią na swoich prywatnych firmach przyklejonych do Fundacji WOŚP i spółki powiązanej Złoty Melon.
Udowodnione zlecenia od tych podmiotów dla firmy Lidii Niedźwiedzkiej-Owsiak to ponad 1 300 000 złotych
- wyliczał Matka Kurka. W sumie - jak twierdzi bloger -  Jerzy Owsiak i Lidia Niedźwiedzka-Owsiak z pieniędzy ofiarodawców uzyskanych przy pomocy środków publicznych "wyjęli najmniej 3 miliony złotych."
Matka Kurka
twierdzi, że "prawdziwe żniwa" dla Owsiaka to Przystanek Woodstock.
"
Złoty Melon” ma wyłączność na obsługę, a „Mrówka Cała” prawa autorskie i wielosettysięczne zlecania na obsługę medialną. Owsiak maksymalizuje zyski i do bólu tnie koszty - twierdzi bloger.

CZYTAJ WIĘCEJ: Finanse WOŚP. Ile zbiera, ile wydaje, ile płaci Owsiakom i pozostałym pracownikom? >>>