"To najgorszy rząd, z jakim rozmawiałam"
"Rząd nie prowadzi żadnego dialogu społecznego. Kiedy pracodawcy i pracobiorcy wypracowywali wspólną propozycję zmian antykryzysowych, rząd zobowiązał się, że wprowadzi je w życie. Jednak w trakcie prac parlamentarnych pominięto znaczną część propozycji. Tak skandaliczny sposób uchwalania prawa utrwalił się od początku działania tego rządu" - ocenia Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia "Solidarności".
- Tusk: Mój rząd na mocną czwórkę
- PiS: Rząd jest dramatycznie nieskuteczny
- Rząd sobie nie radzi, a premier się trzyma
- Do PO zapisuje się codziennie 30 osób
- Rokita: Tusk to pająk i modliszka męska
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zwyczajem stało się przeprowadzanie ustaw, tak aby pominąć ustawowy wymóg konsultacji społecznych. A nawet jeśli partnerom społecznym uda się wypowiedzieć swoje uwagi, to sejmowa maszynka do głosowania i tak robi swoje. Tak było w przypadku ustaw zdrowotnych procedowanych pod osłoną nocy.
Podczas obrad białego szczytu premier obiecał podniesienie składki zdrowotnej. Ta, którą mamy, jest jedną z najniższych w Europie. Dziś rząd już o tamtej obietnicy nie pamięta, a finanse w ochronie zdrowia to katastrofa. Pod względem zaufania rząd – rządzeni, jest to najgorszy gabinet, z jakimi miałam do czynienia. Jedyne, co dobrego mogę powiedzieć, to że części złych pomysłów nie zrealizował – z obawy o spadek popularności. Takim pomysłem była np. niedopracowana decentralizacja NFZ. Koszyk świadczeń gwarantowanych dziś zawiera większość procedur medycznych, ale po wyborach prezydenckich mnóstwo świadczeń z niego zniknie. Ten rok spokoju został nam darowany tylko dlatego, że lider PO walczy o fotel prezydencki.
































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!