"Grecja nam niestraszna"
To trochę już jak rutyna. Kolejne wybory i kolejna prawicowa partia bierze odpowiedzialność za państwo. Tym razem czeska prawica tworzy rząd, żeby posprzątać po socjalistach. Wcześniej siły prorynkowe wygrywały w Wielkiej Brytanii, na Węgrzech i w Niemczech. Hiszpania i Portugalia czekają w kolejce.
- Strefa euro wychodzi z kryzysu
- "Bruksela odzyskuje inicjatywę"
- Wiemy, co będzie z euro
- Grecja dostanie drugą ratę pomocy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennik "Hospodarske Noviny" twierdzi, że Czesi przestraszeni złymi wskaźnikami głosowali na prawicę, by ocaliła ich przed greckim scenariuszem. A te wskaźniki to deficyt 5,9 proc. PKB.
Polski deficyt przekracza już 7,1 proc., co plasuje nas w górnych stanach europejskiego zadłużenia. Ale nasi politycy nie panikują. W kampanii wyborczej nie było ani słowa o aktywnej naprawie państwa na wzór Czech. Ani o litewskich i estońskich reformach.
Litwini zredukowali wydatki państwa o 30 proc. i pensje w sektorze publicznym o 20 proc. Premier swoją pensję obciął o 45 proc. To nie postawiło budżetu na nogi, ale pokazało determinację rządu. Wzrost gospodarczy przekroczy na Litwie 3,6 proc w 2011 r. Estonia, kraj, który jak się jeszcze rok temu wydawało, cały pójdzie pod młotek, w przyszłym roku przyjmuje euro. Swoimi wskaźnikami wyprzedza nas i całą średnią europejską.
Nikt nie spodziewa się po naszych politykach, że obetną sobie pensje. Wystarczyłoby, że ugryzą się w język, zanim następnym razem powiedzą: "Najważniejsza jest Polska".



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!