Sąd znów każe LiD-owi przeprosić za Sabę
Psi honor uratowany. Lewica i Demokraci muszą przeprosić Ludwika Dorna za oskarżenie w spocie wyborczym jego psa o pogryzienie mebli w ministerstwie. "Saba nie zeżarła mebli" - tłumaczył Dorn. Sąd apelacyjny w trybie wyborczym uznał, że suka jest niewinna.
- Gdzie Saba wejść może, dziennikarze nie wejdą
- Sąd pisze do suki Dorna
- Saba zjadła meble, a marszałek Dorn nie zapłacił
- "Niech LiD odszczeka to, co nakłamał o Sabie"
- Sąd sprawdza, czy LiD obraził suczkę Dorna
- Szmajdziński: To nie my, to "Wprost"
- Ludwik Dorn ma nowego psa
- Premier musi sprostować nieprawdziwe informacje o PO
- Demokraci.pl: Nie warto głosować na SLD
- Kwaśniewski odwdzięcza się suce Dorna
- LiD ma przeprosić za żarłoczną Sabę
- Suka Dorna dostaje pismo z sądu
- Suczkę marszałka Dorna wyprowadza BOR
- Asystentka Dorna do spraw psa
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
To drugi wyrok w tej sprawie. Dwa dni temu sąd stwierdził, że LiD musi przeprosić marszałka za spot, w którym padło stwierdzenie oczerniające Sabę.
"Słyszałem, że pies Ludwika Dorna zniszczył meble w ministerstwie, znaczy powygryzał je, i słyszę, że marszałek nie płaci za zniszczone publiczne mienie. (...) Możecie trzymać psy w państwowych urzędach i wolno im obgryzać meble? Sorry, że tak pytam, ale coś mi się zdaje, że to z moich podatków PiS urządził zwierzyniec w rezydencji ministra. To faktycznie jest tanie państwo. Państwo Saba i Ludwik Dorn" - to fragmenty reklamówki, które oburzyły marszałka Sejmu.
LiD po pierwszym wyroku, nakazującym opublikowanie przeprosin, odwołał się do sądu apelacyjnego. Jednak i tam przegrał. Teraz w radiowej "Jedynce" Lewica i Demokraci muszą w specjalnym spocie, trzy razy dziennie przez trzy dni, przepraszać Dorna za podanie nieprawdziwych informacji o Sabie.
Grzegorz Napieralski z LiD nie chce komentować wyroku sądu. Ale nie szczędzi ostrych słów pod adresem Ludwika Dorna. "Marszałek, zamiast rozmawiać o sprawie lekarzy składających wypowiedzenia, woli wypowiadać się o swojej suce. To przez takich ludzi jak marszałek Dorn polityka schodzi na psy" - podsumował Napieralski.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!