Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera gadżetowa w resorcie edukacji

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wiceszef resortu edukacji Sławomir Kłosowski (PiS) oburzony doniesieniami "Faktu" o rozrzutności ministra Giertycha. "600 tys. złotych w budżecie resortu na zegarki i portfele to przesada" - mówi dziennikowi.pl. I zapowiada, że przejrzy budżet promocyjny.

"Już raz zgłaszałem uwagę, że działania promocyjno-reklamowe nie powinny pochłaniać tak wysokich kwot. Tym bardziej że resort ma poważniejsze wydatki niż wręczanie gadżetów. Ale niestety, w takich sprawach jak budżet ostateczną decyzję podejmuje szef resortu" - przyznaje w rozmowie z dziennikiem.pl sekretarz stanu w MEN Sławomir Kłosowski.

Jak ustaliliśmy, budżet ministerstwa, który przewidywał wydanie 600 tys. złotych na gadżety promocyjne (zegarki, portfele, termosy i torby), faktycznie podpisał Roman Giertych. Przygotowała go Sylwia Sysko-Romańczuk - podsekretarz stanu rekomendowana przez LPR.

"Mamy mnóstwo drogich projektów, jak mundurki czy akcja <Bezpieczna Szkoła>. To na to powinny iść pieniądze" - skarży się wiceminister Kłosowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj