Najwyraźniej internetowe portale społecznościowe i blogi to przekleństwo polityków. Paskudny błąd ortograficzny wytropił na stronie Sylwii Ługowskiej z PiS dziennik „Fakt”. Jak kąśliwie skwitowała gazeta młoda działaczka "z powodu deszczowej pogody popadła w melancholię" – i wrzuciła na swoją stronę na portalu Facebook link do jednego z walców Straussa.

I załączyła do niego własny komentarz. "Uwielbiam takie pobudki, piękno muzyki umie wprawić w dobry nastruj na cały dzień" – napisała.

Ów "nastruj" – obok wątpliwości wokół "obiatu" Jarosława Kaczyńskiego, czy "bulu" Bronisława Komorowskiego – ma szanse trafić do klasyki politycznych byków ortograficznych. To również ostrzeżenie. Niewątpliwie, rozpoczynająca się kampania przed jesiennymi wyborami będzie doskonałym pretekstem, by śledzić wpadki polityków z polszczyzną. Dziennikarze już wytropili podobne błędy u Pawła Grasia czy Agnieszki Pomaskiej. Na celowniku może się jednak znaleźć każdy polityk, jak nigdy wcześniej!

Czytaj też: Frankowi kredytobiorcy i tak zyskują >>>