Dziennik Gazeta Prawana logo

Kim jest Michał Tusk? Sylwetka syna premiera

16 sierpnia 2012, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Tusk
Michał Tusk/AP
W wywiadach mówi wprost, że płaci za własną głupotę. I nazwisko. Michał Tusk, który stał się jednym z negatywnych bohaterów afery wokół firmy Amber Gold, prywatnie coraz mocniej dystansuje się od swego ojca. Nie ukrywa, że w wielu kwestiach się z nim nie zgadza. Michał Tusk brzydzi się polityką i czuje się obco w świecie, w którym od lat dominuje jego ojciec.

"Fakt" przypomina, ze jeszcze w 2005 roku, gdy Michał gościł w programie u Kuby Wojewódzkiego nazywał Tuska „tatusiem”. Dziś mówi już tylko „ojciec”. I prywatnie nie szczędzi mu krytyki.

Jak pisze gazeta Michał niechętnie „pożycza” syna, gdy ojciec-premier chce „ocieplić wizerunek” sesją fotograficzną z wnukiem. Nie znosi paparazzich i "ustawek" z kolorowymi pismami przy wigilijnym stole.

Michał nigdy nie chciał być w centrum zainteresowania mediów. Z dyplomatycznego obiadu w Watykanie urwał się na pizzę. A na zwycięski wieczór wyborczy Platformy przyszedł w wyciągniętym T-shircie. Pod tym względem różni się bardzo od swojej siostry Kasi, która wykorzystuje każdą okazję, by błysnąć przy ojcu.

Ale to nie znaczy, że jest zahukany. Wręcz przeciwnie. Jego znajomi są zgodni w ocenie Michała – towarzyski, nawet bardzo imprezowy chłopak z sercem do pociągów. W liceum potrafił na przerwie biec na dworzec, żeby zrobić kilka zdjęć wagonów.

Relacje Tuska seniora z synem są teraz raczej chłodne. Spotykają się raz na kilka tygodni. Z córką premier często wymienia SMS-y i rozmawia przez telefon. Żartuje nawet, że jest jego doradcą.

Z Michałem jest zupełnie inaczej. – – tłumaczył Michał Tusk w wywiadzie dla Faktu.

Młody Tusk od lat już odcina się od swego ojca. Szybko się wyprowadził z domu i założył własną rodzinę. Zawsze podkreślał, że żyje na własny rachunek, co zresztą ojciec wypomniał mu podczas wtorkowej konferencji prasowej.

– podkreślał Michał Tusk na lamach Faktu. W czasie studiów zrobił prawo jazdy na autobus, potem zatrudnił się jako kierowca i woził pasażerów po Trójmieście. Kilka lat był też dziennikarzem Gazety Wyborczej, wiosną tego roku został zatrudniony na gdańskim lotnisku.

Kilka dni temu młody Tusk stał się negatywnym bohaterem afery związanej z upadkiem linii lotniczych OLT Express i firmy Amber Gold. Okazało się, że syn premiera świadczył usługi PR dla kontrowersyjnego właściciela obu spółek. W rozmowie z tygodnikiem "Wprost" przyznał się, że wiedział o o zastrzeżeniach dotyczących Amber Gold. - - przyznaje w rozmowie z Wprostem.

Czytaj więcej w "Fakcie">>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj