Hennig-Kloska może stracić stanowisko
W Polsce 2050 niedawno doszło do rozłamu. Część posłów i posłanek odeszła z partii i założyła klub parlamentarny Centrum. W tym gronie jest Leo. Na czele nowego tworu w Sejmie stanęła Paulina Hennig-Kloska.
Szefowa ministerstwa środowiska i klimatu delikatnie mówiąc nie ma dobrych notowań. Jest po kierującej resortem zdrowia Jolancie Sobierańskiej-Grendzie najgorzej ocenianą minister w rządzie Donalda Tuska.
Wkrótce Hennig-Kloska może stracić stanowisko. Stanie się tak, jeśli w Sejmie zostanie przegłosowane wotum nieufności dla minister środowiska i klimatu. Wniosek o odwołanie obecnej szefowej resortu mają poprzeć jej byli koledzy i koleżanki z Polski 2050.
Hołownia odpowiedział na słowa Leo
W to nie wierzy Leo. Należąca od niedawna do klubu parlamentarnego Centrum posłanka twierdzi, że to są puste słowa. Mam takie poczucie, że Polska 2050, mówiąc potocznie, teraz próbuje się odróżnić, trochę fika. Na koniec dnia z podkulonym ogonkiem jednak wszyscy albo większość zagłosuje przeciwko odwołaniu ministry Pauliny Hennig-Kloski - mówiła w radiowej Trójce Leo.
Do wypowiedzi byłej koleżanki z partii odniósł się był lider Polski 2050. Patrzę na cytat poniżej, i oczami duszy widzę już ten dialog na sali, tuż po głosowaniu: Posłanka Aleksandra Leo do mnie: "Dobry piesek". Ja do posłanki Leo: "Olu, karma wraca" - napisał w mediach społecznościowych były marszałek Sejmu.