Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk współczuje bliskim ekshumowanych i wskazuje winnego

25 października 2012, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Rodzina prezydenta Kaczorowskiego nie uczestniczyła w identyfikacji zwłok" - tak premier Donald Tusk komentuje doniesienia o pomy leniu zwłok kolejnych dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Wskazuje również winnego tej skandalicznej sytuacji.

"Słowa największej troski i współczucia" wyraził premier wobec tych, którzy muszą przeżywać dramatyczne i przykre momenty w związku z potrzebą ekshumacji i ponownego pochówku ofiar katastrofy smoleńskiej. Szef rządu był proszony o komentarz do nieoficjalnych informacji radia RMF FM, według których ciało ostatniego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego zostało zamienione.

- powiedział premier i przypomniał, że prokurator generalny Andrzej Seremet w czasie debaty sejmowej uprzedzał, że ma powody sądzić, iż w przypadku trzech par ciał mogło dojść do błędnej identyfikacji. Jak zauważył, także przypadek Kaczorowskiego brano pod uwagę.

(Kaczorowskiego) - powiedział premier.

W poniedziałek wczesnym rankiem w Warszawie odbyły się dwie ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej, jedna w Świątyni Opatrzności Bożej, druga na Powązkach. Jedną z ekshumowanych ofiar - co potwierdził jeden z przyjaciół rodziny - jest prezydent Kaczorowski. Dziś radio RMF FM podało - powołując się na nieoficjalne źródła - że ciało prezydenta Kaczorowskiego zostało pomylone z ciałem innej ofiary katastrofy.

Odnosząc się do tych informacji Naczelna Prokuratura Wojskowa odparła, że wyniki badań genetycznych po przeprowadzonych w poniedziałek ekshumacjach prokuratura otrzyma najprawdopodobniej na początku przyszłego tygodnia.

- podała NPW w komunikacie. Zapowiedziała również, że o wynikach badań powiadomieni zostaną jako pierwsi członkowie rodzin ekshumowanych ofiar.

We wrześniu w Warszawie i Gdańsku ekshumowano dwie inne ofiary katastrofy smoleńskiej. Po przeprowadzeniu badań genetycznych prokuratorzy poinformowali, że doszło do zamiany ciała legendarnej działaczki Solidarności Anny Walentynowicz z ciałem wiceprzewodniczącej fundacji "Golgota Wschodu" Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Seremet mówił w końcu września, że przyczyną nieprawidłowej identyfikacji tych ciał było nietrafne ich rozpoznanie przez członków rodzin. Z wcześniejszych informacji prokuratury wynika, że do końca roku - oprócz czterech już dokonanych ekshumacji - zostaną przeprowadzone jeszcze dwie kolejne. W połowie września prokuratura ujawniła, że z dokumentów rosyjskich wynika, iż "jeśli doszło do zamiany ciał, to mogło do tego dojść na skutek błędnego rozpoznania przez rodzinę, w innym przypadku przez przedstawiciela polskiej instytucji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj