Kalinowski przypomina przy tym, że Prawo i Sprawiedliwość nie zawsze działało na korzyść polskiego rolnika więc wizyta Kaczyńskiego to dobra okazja do zmiany stanowiska.

- To Jarosław Kaczyński jak był premierem zaproponował w Brukseli likwidację dopłat bezpośrednich, a w ubiegłym roku gdy rozstrzygała się sprawa uboju rytualnego - to PiS sprawił, że w Polsce tego czynić nie można - przekonuje Kalinowski. Jego zdaniem, Kaczyński będąc przed grobem Witosa powinien się w piersi uderzyć.

Prezes PSL Janusz Piechociński ostrzega z kolei rolników, skoro politycy zaczynają mówić o polskiej wsi to znaczy, że idą wybory. 

- Gdy Jarosław Kaczyński i inni liderzy zaczynają cytować Witosa i ruszają do Wierzchosławic - uwaga zbliżają wybory - mówi Piechociński.

Jego zdaniem, wielu będzie pisało nawet list do włościan - tak jak niedawno pisano do "przyjaciół Moskali" - ale po wyborach wieś i rolnictwo pozostanie w trosce i odpowiedzialności PSL.

W niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył kwiaty na grobie Wincentego Witosa. Uroczystości rocznicowe w Wierzchosławicach pod Tarnowem współorganizowało Prawo i Sprawiedliwość.