To porozumienie było korzystne dla Janukowycza. Nobla za to nie dostanie - krytykował Sikorskiego za wynegocjowane porozumienie Adam Hofman w programie Moniki Olejnik. Ministrowi spraw zagranicznych dostało się też za słowa I wszyscy będziecie martwi. Sikorski powiedział coś, czego nie był w stanie powiedzieć do negocjujących liderów opozycji nawet Janukowycz. Janukowycz nie był w stanie powiedzieć: zabijemy was. Czy ktoś uważa, że polski minister powinien grozić śmiercią? Robić coś, czego nie robił nawet Janukowycz do liderów opozycji? Ja uważam, że postawić pytanie, dlaczego tak się stało - mówił polityk.

Jego zdaniem, na ugodzie skorzystali wyłącznie Putin i Janukowycz. Prezydent będzie bowiem je wykorzystywał w kontaktach z Unią Europejską, by wymóc na Brukseli powrót do władzy. Gdyby to porozumienie zostało dotrzymane, Janukowycz byłby w świetnej sytuacji. On będzie się na to powoływał - stwierdził.

Te słowa, zdaniem Moniki Olejnik to powrót polskiego piekiełka. Z kolei Tomasz Nałęcz uważa, że Hofman źle ocenia sytuację. To jest szczyt umiejętności propagandowych PiS: zarzucać Sikorskiemu, że on straszył protestujących siłą. On im uświadamiał, że Janukowycz użyje siły. Pewnie miał taką wiedzę - stwierdził prezydencki doradca. Dodał też, że porozumienie, wynegocjowane przez Sikorskiego, umożliwiło opozycji przejęcie władzy. To trzeba na głowę upaść. Rada Majdanu doszła do wniosku, że warto się cofnąć o krok, żeby po chwili zrobić wielki galop do przodu. Rada Majdanu zaakceptowała porozumienie, warunkiem jego podpisania przez ministra Sikorskiego było jego zaakceptowanie przez Radę Majdanu - zauważył.