Minister Sawicki uważa, że podczas politycznych rozmów z Ukraińcami należy podjąć ten temat. Jego zdaniem nie ma powodu, by nadal utrzymywać blokadę na polskie produkty. Zwłaszcza, że kiedy w Rosji wykryto ogniska afrykańskiego pomoru świń, to wtedy Ukraina nie wprowadziła embarga. Teraz możliwość eksportu na Ukrainę mogłoby zrekompensować polskim producentom straty związane blokadą ze strony Rosji. Zwłaszcza, że należy przypuszczać, że decyzje rosyjskiego nadzoru sanitarnego mogą być odwetem za polską politykę wobec Ukrainy.

Od lat Polska szukała nowych rynków zbytu dla produktów rolnych - podkreślał Sawicki. Dzięki temu około 30 procent polskiej wieprzowiny trafia na rynki azjatyckie. Z powodu afrykańskiego pomoru świń część państw wprowadziła prewencyjną blokadę. Polityk PSL zapowiedział, że będzie rozmawiał z ambasadorami tych państw na temat zmiany decyzji.

Marek Sawicki nie potwierdził doniesień o bakteriach wykrytych w produktach Mlekovity. Rosjanie poinformowali, że zakazują sprzedaży produktów tego producenta, ponieważ wykryto baterie z grupy pałeczek jelitowatych. Tymczasem polskie ministerstwo nie otrzymało próbek do ponownej kontroli w Polsce. Dlatego ministerstwo nie może potwierdzić wyników badań rosyjskich służb sanitarnych - tłumaczył szef resortu rolnictwa.