Według posła Bartosza Kownackiego jest plamą na honorze to, że osoby odpowiedzialne za śmierć polskich bohaterów narodowych są chowane z honorami w niepodległej - jak by się zdawało - Rzeczypospolitej. Według posła Kownackiego minister Siemoniak, który publicznie wyrażał w tej sprawie oburzenie i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji, powinien odnieść to przede wszystkim do siebie.

Bartosz Kownacki przypomniał, że posłowie PiS od ponad roku domagają się uregulowania zasad ceremoniału wojskowego. Jego zdaniem Tomasz Siemoniak odpowiadał na to wymijająco, rok temu zapowiadał, że przepisy zostaną uregulowane i przez rok nie zrobiono nic.

Poseł dodał, że jego wniosek o zwołanie komisji obrony w sprawie omówienia zmiany zasad ceremoniału wojskowego podczas uroczystości pogrzebowych został dwukrotnie odrzucony. Zacytował przy tym odpowiedź szefa komisji, Stefana Niesiołowskiego, który uzasadnił swój sprzeciw tym, że komisja nie zajmuje się zmarłymi tylko żywymi.

Według posła PiS także Stefan Niesiołowski ponosi moralną odpowiedzialność za to, co się wydarzyło w Koszalinie i co nadal wydarza się co jakiś czas.

- Mam nadzieję, że w tej sytuacji minister Siemoniak będzie umiał zachować się jak człowiek honoru - powiedział Bartosz Kownacki. Wyraził też nadzieję, że premier Ewa Kopacz wyciągnie konsekwencje wobec ministra obrony.

Poseł Kownacki powiedział, że klub PiS zażąda wyjaśnień od ministra Siemoniaka podczas najbliższego posiedzenia komisji obrony narodowej. Posłowie PiS chcą też, by komisja zobowiązała ministra do przygotowania w najbliższym czasie odpowiednich przepisów. 

PiS proponuje, by za każdy pochówek z ceremoniałem wojskowym odpowiedzialność ponosił konkretny wiceminister, który później będzie mógł wyjaśnić, dlaczego wyraził na to zgodę lub jej nie wyraził.

CZYTAJ TAKŻE: IPN coraz bliżej znalezienia grobu Inki. Badania georadarowe >>>