Trybunał wydał dwa wyroki dotyczące wyboru sędziów: 3 i 9 grudnia. Żadne z orzeczeń nie zostało do tej pory opublikowane w Dzienniku. - Pani premier dochowa wszelkich terminów, wszystko będzie się odbywało zgodnie z obowiązującymi przepisami - podkreśliła Elżbieta Witek.

Według Konstytucji, wyrok należy ogłosić "niezwłocznie". Jednak wewnętrzne zasady w Rządowym Centrum Legislacji, które zajmuje się publikacją sentencji wyroków Trybunału, mówią o pięciu a nawet siedmiu dniach na ogłoszenie orzeczenia.

Elżbieta Witek pytana o konflikt wokół Trybunału i wyboru pięciu sędziów powiedziała, że kryzys zapoczątkowała Platforma Obywatelska i to ona ponosi całkowitą odpowiedzialność za obecną sytuację. Rzecznik rządu przypomniała, że to PO w październiku wybrała pięciu sędziów,choć powinna wskazać tylko trzech, którym kadencja kończyła się w listopadzie.

Rzecznik Rządu odniosła się też do wypowiedzi prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego. Zapowiedział on, że sędziowie wybrani przez nową ekipę rządzącą i zaprzysiężeni przez prezydenta, nie będą dostawali do rozpatrywania żadnych skarg. Zdaniem Witek prezes Trybunału wdał się w polityczny spektakl. Dodała, że Rzepliński powinien się zdecydować, czy pełni właściwą funkcję.

Wojna wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa niemal od początku nowej kadencji Sejmu. Prawo i Sprawiedliwość unieważniło uchwałami wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, których wybrał poprzedni Sejm głosami PO i PSL. Następnie wybrano pięciu nowych sędziów rekomendowanych przez PiS.

Prezydent, nie czekając na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie, odebrał ślubowania od nowych sędziów. Tymczasem sąd konstytucyjny uznał, że PO w zgodzie z ustawą zasadniczą 8 października wybrała trzech sędziów, a tylko dwóch ze złamaniem prawa. Obecnie więc mamy sytuację, że trzech sędziów czeka nadal na zaprzysiężenie, a ślubowanie złożyło pięciu nowych wskazanych przez PiS.