Ujazdowski w poniedziałek w TVN24 poinformował, że przedstawił swoją propozycję prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu w miniony piątek i - jak mówił - ma wrażenie, że prezes PiS . Europoseł zaznaczył jednak, że w żadnym razie nie może rozwijać tego wątku, bo nie jest do tego upoważniony.
Kluczową kwestią autorskiej propozycji Ujazdowskiego jest uregulowanie konfliktu o sędziów. - wyjaśnił Kazimierz Michał Ujazdowski.
Jak dodał, dopełnieniem tej propozycji miałaby być zgodna praca nad nową ustawą o TK.
Dopytywany z czyjej strony powinna paść owa "wiarygodna deklaracja" powiedział, że z obu, bo po obu stronach są politycy i prawnicy idący na konfrontację, co - jak mówił - nie jest dobre dla kraju i jego wizerunku.
- powiedział Ujazdowski.
Podkreślił, że nie działa w imieniu PiS, ale dla dobra Polski. - zaznaczył.
Pytany, kto ma pierwszy wystąpić z propozycją kompromisową powiedział, że .
- powiedział Ujazdowski. Zaznaczył jednak, że on "w żadnym razie" nie może dyktować form tego kompromisu.
Poproszony o ocenę szans tego planu powiedział, że ocenia je na 60 proc. - powiedział.
Od wielu tygodni trwa kryzys wokół TK, który od końca listopada nie wydaje innych orzeczeń niż związanych ze sprawami TK.
3 grudnia 2015 r. TK uznał za zgodne z konstytucją przepisy regulujące wybór trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez poprzedni Sejm w miejsce sędziów, których kadencja upłynęła 6 listopada 2015 r. TK uznał też wtedy, że głowa państwa ma obowiązek "niezwłocznego" odebrania ślubowania od każdego nowo wybranego sędziego.
PO i część prawników mówiła, że prezydent musi teraz zaprzysiąc tych trzech "październikowych" sędziów. Prezes Rzepliński zapowiedział wówczas, że nie będzie wyznaczał do orzekania wybranych 2 grudnia 2015 r. i zaprzysiężonych przez Dudę pięciu nowych sędziów TK - dopóki nie wyjaśni się sprawa zaprzysiężenia trzech sędziów "październikowych".
Konstytucja mówi jasno, że sędziów w TK jest 15; zaprzysiężenie jeszcze trzech to złamanie konstytucji - mówił prezydent Duda. Jak dodawał, obecnie "w tej sprawie wszystko w zasadzie" zależy od parlamentu; ocenił, że opozycji nie zależy na kompromisie. Pytany, czy oczekuje czegoś od prezesa Rzeplińskiego, powiedział, że tego, by "zakończył tę żenującą sytuację, którą niestety sam tworzy".
7 stycznia br. TK umorzył sprawę uchwał Sejmu o wyborze 2 grudnia 2015 r. przez obecny Sejm 5 sędziów w miejsce tych wybranych w październiku oraz o braku mocy prawnej tamtego wyboru. W związku z tym Rzepliński włączył do orzekania w TK dwoje sędziów "grudniowych" - Przyłębską i Pszczółkowskiego.
Premier Beata Szydło w styczniu zaproponowała rozwiązanie, które miałoby zakończyć spór wokół TK: ośmiu na 15 sędziów TK wskazywałaby opozycja. PO, Nowoczesna i PSL odrzuciły tę propozycję. (PAP)