Zawetowane przez prezydenta ustawy były destrukcyjne. Rozumiem zamysł przebudowy sądownictwa i potrzebę korekty składu osobowego Sądu Najwyższego, ale to były projekty bardzo krótkowzroczne. Nie dopuszczam sytuacji, że można tłumaczyć lojalnością wobec państwa, duchem propaństwowości, tak radykalny zamach na instytucje. To nie ma uzasadnienia, które by się broniło racjonalnie - powiedział w "Kropce nad i" Michał Królikowski, profesor UW i były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

W lipcu prezydent Andrzej Duda zawetował nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym. Zapowiedział jednocześnie, że w ciągu dwóch miesięcy przygotuje własne projekty ustaw reformujących sądownictwo.

Projekty zawetowane przez prezydenta były doraźne, a wymiar sprawiedliwości potrzebuje zmian nakierowanych na przebudowę kadrową, instytucjonalną i proceduralną, która stworzy z tego sądownictwo bardziej fachowe, szybciej działające, wrażliwe społecznie bardziej niż dzisiaj. Decyzja prezydenta o wetach była genialna, mądra i propaństwowa - stwierdził prof. Królikowski

Konstytucja pozwala przenieść sędziów w stan spoczynku, gdy przeprowadza się reformę ustroju sądów. W projekcie ws. KRS nadużyto tej koncepcji. Na tym polega istota tego lekceważącego potraktowania wzorca konstytucyjnego. Rzeczą niedopuszczalną i trudno mi znaleźć bardziej jaskrawy przejaw, jak wybór sędziów palcem bez ustalonego ustawowego kryterium, przez jakikolwiek organ, który dokonałby tego wyboru - mówił prof. Królikowski.

KRS jest zdefiniowana w konstytucji, składa się z określonej liczby członków. Nie ma powodu ani żadnego prawa do tego, aby inaczej to interpretować, by twierdzić, że te głosy mają różną wartość. Ten podział na dwie izby, w szczególności na nierówność tych izb powodował, że powstała mniejszość blokująca. Zróżnicowanie wartości głosów i przewaga głosów pochodzących ze środowiska politycznego to rzecz, której w każdym demokratycznym państwa prawa zaakceptować nie można - dodał prof. Królikowski.