Dla gospodarki system sądowniczy to niezwykle istotna sprawa. Zgadza się, że system sądowniczy, w opinii zresztą wielu raportów międzynarodowych, stanowi kulę u nogi rozwoju gospodarczego i chcemy go uefektywnić i jak najgłębiej zreformować – mówił Morawiecki, który w sobotę, przy okazji wizyty i konferencji prasowej w gdańskim terminalu kontenerowym DCT został poproszony o opinię na temat „ustaw sądowych”.

Morawiecki zaznaczył, że w Polsce „wydajemy na wymiar sprawiedliwości 1,8 (proc. – PAP) budżetu, a średnia dla Unii Europejskiej to jest niecałe 0,7”. Czyli 2,5 razy więcej wydajemy w Polsce. Więc kilka miliardów złotych marnotrawimy na sądy, które wydają wyroki bardzo wolno i w opinii wielu, bardzo wielu, ludzi - niesprawiedliwie lub średnio sprawiedliwie – powiedział też wicepremier. Podkreślił, że „jest za tym, żeby jak najgłębiej przebudować system sądowniczy”.

Dodałbym jeszcze, że widzę w Sądzie Najwyższym tych samych sędziów, którzy skazywali moich kolegów na więzienie, gdy działaliśmy w latach 80., gdy staraliśmy się doprowadzić do przełomu politycznego. I to się wtedy udało, ale sędziowie niestety są ci sami. Sądzę, że bardzo wielu ludzi przyzna, że już najwyższy czas, żeby ci ludzie odeszli z Sądu Najwyższego – mówił.

Pytany o to, czy zna szczegóły piątkowych rozmów prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyński dot. prezydenckich projektów ustaw ws. KRS i SN, Morawiecki wyjaśnił, że „nie ma dokładnych informacji dotyczących spotkania”. Jakkolwiek z dyskusji na kierownictwie politycznym wiem, że będzie na pewno dużo dobrej woli po naszej stronie, mam przekonanie, że po obu stronach, a więc jest szansa na osiągnięcie dobrego zdrowego kompromisu – powiedział wicepremier.

W piątek wieczorem doszło do trzeciego już w ostatnim czasie spotkania prezydenta Dudy z prezesem Kaczyńskim dotyczącego zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Andrzej Duda pod koniec września zaprezentował swe projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa; we wtorek zostały one skierowane do konsultacji. Przygotowanie projektów o SN i KRS prezydent zapowiedział w lipcu po zawetowaniu dotyczących tych kwestii ustaw autorstwa PiS.

Projekt noweli ustawy o KRS przedstawiony przez prezydenta zakłada m.in., że obecni członkowie KRS-sędziowie pełnią swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach przez Sejm (dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie - PAP). Sejm wybierałby nowych członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję; w przypadku klinczu każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród zgłoszonych.