Była Grupa Trzymająca Stocznie?
- PSL: Grad "poleci", a może i cały rząd
- Kwity CBA o stoczniach to "waga ciężka"
- Ze stoczni wyprowadzano pieniądze?
- Będzie afera stoczniowa? Są stenogramy CBA
- "Na ten przetarg nikt się nie skarżył"
- Specsłużby osłaniały prywatyzację
- Tak rząd mówił CBA, jak sprawdzać stocznie
- Katarczycy od stoczni nie istnieli?
- "Na Katarczyków chuchaliśmy i dmuchaliśmy"
- CBA donosi do prokuratury ws. stoczni
- Tusk: Nie będę kandydował na prezydenta
- To CBA opiekowało się przetargiem
- "Platforma wpadła w ostry korkociąg"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
JAK DBANO O "NASZYCH PRZYJACIÓŁ"
W materiałach, do których dotarł "Wprost" jest też fragment pisma, wysłanego przez szefa CBA do premiera, prezydenta i marszałków Sejmu i Senatu.
"Uprzywilejowane traktowanie jednego z oferentów uwidoczniło się już na etapie czynności wstępnych, obejmujących rejestrację podmiotów zamierzających wziąć udział w
przetargu" - mówi raport CBA.
Gwoli przypomnienia: Przetarg na majątek stoczni ogłoszono 16 marca 2009 roku. Podmioty zainteresowane przystąpieniem do niego, miały do 30 kwietnia złożyć oświadczenie rejestracyjne i
wpłacić wadium. Katarczycy nie wpłacili pieniędzy w terminie. Czas przelewu i przewalutowanie trwały do 8 maja. Katarczycy nie zostali jednak wykluczeni z przetargu. 7 maja ogłoszono
przedłużenie terminu wpłaty wadium właśnie do 8 maja.
30 kwietnia, w dniu w którym wadium miało znaleźć się na koncie zarządcy kompensacji, Wojciech Dąbrowski, szef ARP rozmawiał z jednym ze swych pracowników (prawdopodobnie Piotrem S.,
dyrektorem oddziału warszawskiego ARP). Wtedy pada określenie "nasi przyjaciele".
S. informował swojego przełożonego: "Jest oświadczenie od przyjaciół, ale nie ma kasy i może nie być - niech oni prześlą potwierdzenie przelewu, niech prześlą faks z
dowodem nadania kasy",
oraz: "Jest drugi problem też taki, no k..., niech oni by przesłali potwierdzenie przelewu, by potem bank był w stanie zaksięgować to z dzisiejszą datą, ja się po prostu
boję, że będą nieprzyjaciele, rozumiesz… (…) k... u nas służby finansowe donoszą, za przeproszeniem, że co z tego, że jest oświadczenie, jak nie ma i się boję przyjaciół z innym
kapitałem i innych inwestorów."




















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!