Pierwotny plan był taki: . Wszystko się jednak zmieniło wraz z wybuchem afery hazardowej. Jak doniosła "Polska The Times", premier już zdecydował, że nie wystartuje w przyszłorocznych wyborach.
Jednak według części jego współpracowników, nie należy przyjmować tych słów jako pewnik. A to dlatego, że Tusk już raz ogłaszał, że nie będzie kandydatem PO, by po pewnym czasie ogłosic, że gdy on wygra w wyborach, Komorowski zostanie szefem partii.
>>> Czytaj więcej: We wtorek Tusk wymieni ministrów
Choć politycy PO nie ukrywają, że . Teraz, po wybuchu kolejnej afery, tym razem stoczniowej, ta niepewność zapewne tylko się pogłębiła.
Wiele będzie zależeć od prac komisji śledczej. , którzy mieliby w niej zasiąść. Mówi się o Sebastianie Karpiniuku, który szefuje komisji ds. nacisków. Pewnym miejsca może być Paweł Graś, a także być może Sławomir Nowak.
Co ciekawe, jeden z ostatnich sondaży prezydenckich po raz pierwszy dał zwycięstwo Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, który w głosowaniu pokonałby Donalda Tuka.