Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk jest zły na ABW

12 października 2009, 18:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Premier ma pretensje do ABW o to, że służba ta - w przeciwieństwie do CBA - nie zauważyła niczego dziwnego w aferze hazardowej oraz stoczniowej. "Jak to możliwe, że obie służby mają te same narzędzia, a tylko jedna potrafi coś wykryć?" - mówi "Wprost" osoba z otoczenia szefa rządu.

Z ustaleń tygodnika "Wprost" wynika, że premier o tych zastrzeżeniach wobec ABW mówił swoim współpracownikom już w ubiegłym tygodniu.

"Jak to możliwe, że obie służby mają te same narzędzia a tylko jedna potrafi coś wykryć? W grę wchodzą dwie wersje: Przy czym, obie są niekorzystne dla szefa Agencji Krzysztofa Bondaryka" - twierdzi osoba z otoczenia premiera. Podobno Tusk jednak nie wspominał przy okazji o dymisji szefa ABW Krzysztofa Bondaryka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj