Dziennik "Politiken" informuje w wydaniu internetowym, że intruz został dostrzeżony przez policję, która użyła broni. Somalijczyk został ranny w ramię i nogę. Teraz przebywa w szpitalu. Dom Westergaarda w mieście Aarhus znajdował się pod nadzorem policji, bowiem po publikacji jego karykatur kilkakrotnie grożono mu śmiercią.

W momencie incydentu 74-letni artysta znajdował się w domu z jednym z jego wnuków, dzieckiem w wieku 5 lat. W rozmowie z dziennikarzem duńskiej agencji prasowej Ritzau, Westergaard powiedział, że napastnik usiłował sforsować drzwi wejściowe za pomocą siekiery jednak uruchomił w ten sposób system alarmowy. Miał również przy sobie nóż. Artysta schronił się w specjalnym pomieszczeniu w swym domu, mającym dodatkowe zabezpieczenia, skąd zawiadomił policję.

Według agencji Ritzau, dom Westergaarda otoczony jest przez radiowozy policyjne a eksperci przeszukują teren aby upewnić się, że nie ma na nim materiałów wybuchowych.

Policja duńska poinformowała, że napastnik najwidoczniej miał zamiar zabić Westergaarda. Somalijczyk miał bliskie kontakty z radykalnymi środowiskami islamskimi a także z organizacją terrorystyczną Al-Shabaab i przywódcami Al-Kaidy w Afryce Wschodniej. Podejrzewa się go również o udział w działalności terrorystycznej w Afryce Wschodniej - głosi komunikat policji.

Napastnik został zatrzymany pod zarzutem próby zamordowania Westergaarda i jednego z policjantów.