Berlusconi wyzywa sędziów od "talibów"
Premier Włoch Silvio Berlusconi nazwał sędziów "talibami". Kolejny epitet pod ich adresem padł ze strony szefa rządu w przeddzień jego procesu w sprawie korupcji. "Suwerenność nie jest już w rękach narodu, ale prokuratorów" - stwierdził Berlusconi, który wcześniej nazwał sądy na przykład "plutonami egzekucyjnymi".
- Żart premiera, czyli tak drwi Berlusconi
- Tak Berlusconi całuje w rękę... Kadafiego
- Tak Berlusconi podrywa dziennikarki
- Tusk o Berlusconim: Znam "typa"
- Adwokat Berlusconiego nie odbędzie kary
- Berlusconiego czeka kolejny proces
- Berlusconi ucisza Watykan
- Tak Berlusconi ucina komara
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podczas konferencji prasowej w Turynie włoski premier powtórzył, że jego rząd przeprowadzi reformę wymiaru sprawiedliwości. "Zrobimy to, zrobimy to teraz" - oświadczył. Dodał następnie: "sądzę, że nie będzie się to bardzo podobać talibom, którzy są w sądach".
Słowa o "talibach" w sądach włoski premier wypowiedział w przeddzień wznowienia przed sądem w Mediolanie jego procesu, w którym oskarżony jest o przekupienie brytyjskiego adwokata Davida Millsa sumą 600 tysięcy dolarów w zamian za złożenie zeznań, korzystnych dla jego koncernu Fininvest.
W środę włoski Sąd Najwyższy anulował wykonanie wyroku czterech i pół roku więzienia, wydanego wobec Millsa, uznając, że sprawa jest przedawniona.
Berlusconi w tej samej sprawie sądzony jest osobno w związku z tym, że przez ponad rok obowiązywała we Włoszech ustawa, przyznająca immunitet jemu i trzem innym najważniejszym osobom w państwie. Wznowienie procesu umożliwiło orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał ustawę za niezgodną z konstytucją.
Na piątkowej konferencji prasowej Silvio Berlusconi powiedział, że chce pełnego uniewinnienia w sprawie Millsa. Argumentuje on, że brytyjski adwokat wymyślił to, że otrzymał pieniężny prezent od niego chcąc uciec przed fiskusem w swoim kraju.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!