Trzy osoby zginęły, a 200 zniknęło bez śladu w potokach szamba, które wylało się z popsutej kanalizacji w północnej części Strefy Gazy. Tysiące ludzi w popłochu uciekały przed rwącym strumieniem ścieków.
Wszystko dlatego, że nagle runęła ściana jednego ze zbiorników szamba w miejscowości Umm Naser. Wtedy ścieki błyskawicznie zalały liczącą trzy tysiące mieszkaców wieś.
"To było tsunami" - powiedział kierujący radą wiejską Ziad Abu Faria. W przypominającej śmierdzące bajoro wiosce cały czas pracują ekipy straży pożarnej i służby
ratunkowe.
Umm Naser znajduje się w odległości około 800 metrów od granicy Izraela i Strefy Gazy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|