Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański samolot wojskowy spadł na dom

13 października 2007, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Skomplikowany manewr sześciu samolotów podczas pokazów lotniczych skończył się tragicznie. Jeden z pilotów myśliwców F-18 źle wszedł w zakręt i spadł na osiedle domów jednorodzinnych. Zginął pilot, a ośmiu mieszkańców jest poważnie rannych.

Publiczność pokazów lotniczych w bazie lotniczej marynarki w Beaufort w Południowej Karolinie była przerażona. Świadkowie opowiadają, że samoloty leciały obok siebie w szyku, gdy jeden nagle szybko obniżył lot, zszedł poniżej linii drzew i rozbił się.

Najbliżej miejsca wypadku znalazł się Raymond Voegeli. To na jego dom i samochód runęła maszyna. "Właśnie wycofywałem samochód z podjazdu, gdy we wstecznym lusterku zobaczyłem, jak leci na mnie gigantyczna kula ognia" - opowiada.

Szczątki samolotu poważnie uszkodziły kilka okolicznych budynków. Ośmiu mieszkańców jest poważnie rannych.

Nie wiadomo jeszcze co się stało. Samoloty i piloci należeli do akrobatycznej grupy "Blue Angels", uważanej za elitę marynarki wojennej USA.

Tragedia wydarzyła się w ostatnich chwilach pokazu, gdy samoloty formowały na niebie szyk w kształcie delty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj