Na ulicach opanowanych przez prostytutki zamontujemy kamery - grzmi Alberto Ruiz Gallardon, burmistrz stolicy Hiszpanii. Od razu jednak dodał, że nie po to, by kompromitować niewiernych mężów, ale by zadbać o nierządne kobiety.
Galladron przypomina, że na ulicach Madrytu pracuje coraz więcej prostytutek. Do hiszpańskiej stolicy przyjeżdżają również kobiety z Europy Wschodniej. I to one - jak twierdzi burmistrz - najczęściej padają ofiarami brutalnych sutenerów.
Kamery mają pomóc policji, ale nie po to, by wyłapywać kobiety i ich klientów, ale by o nich zadbać. Ulice opanowane przez prostytutki to miejsca, gdzie jest najwięcej napadów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|