Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjne odkrycie - pamiętniki matki Stalina

13 października 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bał się ojca-alkoholika, chciał się kształcić, pomagał biednym rodzicom, a nawet płakał - taki obraz Józefa Stalina, krwawego dyktatora, który nakazał wymordować miliony ludzi, wyłania się z pamiętników jego matki. Dokumenty odnaleziono właśnie w gruzińskich tajnych archiwach.

Jekatarina Dżugaszwili o swoim synu nie pisze w nich inaczej niż Soso - pieszczotliwie zdrabniając imię Józef. Jest w nim niemożliwie zakochana i całkowicie zachwycona. Przyznaje, że po tym, jak wcześniej straciła dwoje dzieci, Józef był dla niej darem od Boga.

Keke - jak nazywana była Jekatarina Dżugaszwili - wspomina choroby i tragedie, jakie spadały na jej syna. O tym, że o mało nie został inwalidą, i że żył w ciągłym strachu przed ojcem-alkoholikiem. "Jak tylko usłyszał, że ojciec śpiewa pijackie pieśni na ulicy, od razu do mnie przybiegał i prosił, żeby pozwolić mu iść do sąsiadów i tam poczekać, aż ojciec zaśnie" - pisze matka Stalina.

Z pamiętników wynika, że Józef był bardzo mocno związany z matką. To ona starała się spełnić jego marzenie i pozwolić mu się uczyć. Stalin miał być duchownym. Kiedy matka wiozła go do seminarium w Tbilisi, Soso nagle zaczął płakać: "Mamusiu, a co jeśli ojciec znajdzie mnie i będzie kazał mi zostać szewcem? Ja chcę się uczyć. Prędzej umrę, niż zostanę szewcem!" - miał zarzekać się czerwony dyktator. Wtedy matka pocałowała go i wytarła mu oczy.

Keke wspomina, że nie podobały się jej rewolucyjne plany syna. "Ty, mój jedyny syn, nie dobijaj mnie... jak masz niby pokonać imperatora Mikołaja?" - mówiła mu, gdy pojechała do niego z wizytą. Józef wtedy objął ją i powiedział, że nie ma żadnych złych zamiarów. "To było jego pierwsze kłamstwo" - wspomina matka tyrana.

Jekatarina, z zawodu szwaczka, nigdy nie przeniosła się do Moskwy. Nie chciała przyjechać na Kreml - umarła w maleńkim mieszkaniu w Gruzji. A Stalin nigdy nie dowiedział się, że pisała pamiętniki. Na pewno by mu się to nie spodobało. W archiwach jest jego zarządzenie, by w żadnej gazecie nie publikować wywiadów z jego matką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj