Wielka defilada na Polach Elizejskich
Po raz pierwszy od wielu lat na Polach Elizejskich pojawiły się polskie mundury wojskowe. 30 żołnierzy z Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego defilowało wraz z żołnierzami z 26 innych państw Unii Europejskiej w wielkiej paradzie z okazji rocznicy Rewolucji Francuskiej.
Po odegraniu Marsylianki i unijnego hymnu - "Ody do radości" - nad Paryżem przeleciało kilkadziesiąt samolotów i śmigłowców. Potem ruszyły oddziały piesze, zgromadzone wcześniej na Polach Elizejskich. Wśród nich byli Polacy pod biało-czerwonym sztandarem.
Defiladę przyjęli prezydent Francji Nicolas Sarkozy wraz z przedstawicielami Unii Europejskiej. "Chciałem, aby Francja znalazła się z powrotem w Unii Europejskiej, a Unia Europejska
była obecna we Francji" - wyjaśnił Sarkozy ideę wspólnej defilady, dodając, że była ona "bardzo wzruszająca".
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso uznał gest prezydenta za symbol jedności Europy. "Ma to ogromny sens polityczny - Europa zjednoczona, w obronie i w polityce. Tylko
razem możemy sprostać wyzwaniom (...) globalizacji" - oświadczył.
Podczas przygotowań do defilady największą trudnością było skoordynowanie rytmu marszu poszczególnych oddziałów, bo w każdym kraju żołnierze maszerują w nieco innym tempie. Jednak na Polach Elizejskich wszyscy zgodnie szli w rytm francuskiej muzyki wojskowej. Paryżanie i turyści byli zachwyceni tym spektaklem.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!