Szef państwa powiedział, że działania będą wstrzymane w promieniu 40 kilometrów od miejsca, gdzie leżą szczątki samolotu. Prezydent dodał, że pozwoli to przeprowadzić obiektywne śledztwo, a separatyści nie mają już podstaw, aby je utrudniać, czyli opóźniać dostęp ekspertów do miejsca katastrofy czy przekazanie ciał ofiar, aby mogły one wrócić do domu.

Na razie bojówkarze wpuszczają zagranicznych ekspertów tylko na mały obszar katastrofy, okradają bagaże i zabierają osobiste rzeczy ofiar, w tym dokumenty. Terroryści pokazali za to ekspertom z Holandii na stacji Torez wagony, w których leżą ciała. Ci powiedzieli, że warunki przechowywania zwłok są zadowalające. Niemożliwe jest tam jednak przeprowadzenie sekcji zwłok. Separatyści nie zgadzają się na wywiezienie ciał do Charkowa.