Pierwszą oficjalną wizytę w Niemczech składa premier Francji Manuel Valls. Zdaniem komentatorów, w Berlinie czekają go niełatwe rozmowy.
Partnerstwo niemiecko-francuskie przeżywało już lepsze czasy. Zadłużona i osłabiona gospodarczo Francja z coraz większą zazdrością i nieufnością patrzy na świetnie prosperujące Niemcy. W dodatku politycy w Berlinie coraz częściej upominają kolegów w Paryżu, że Ci powinni oszczędzać i wprowadzać poważne reformy.

Premier Manuel Valls zapewne usłyszy to także podczas dzisiejszych rozmów z kanclerz Angelą Merkel i ministrem gospodarki Sigmarem Gabrielem. W jednym niedawnych wystąpień Valls mówił jednak, że Berlin ani Bruksela nie powinny wtrącać się we francuskie sprawy. Rząd w Paryżu zapowiedział już, że w najbliższych dwóch latach nie zredukuje deficytu budżetowego do poziomu 3 procent wymaganego przez Unię Europejską.