Komisja zmieniła specjalny przelicznik z sześciu do ponad siedmiu procent, uwzględniając liczbę ludności, zamożność kraju, poziom bezrobocia i przyjętych już uchodźców.

Nowe propozycje szef Komisji oficjalnie zaprezentuje w środę w Strasburgu. Wtedy przedstawi plan przyjęcia przez Unię Europejską dodatkowych 120 tysięcy osób. W maju proponował 40 tysięcy. Polska zadeklarowała wtedy przyjęcie dwóch tysięcy uchodźców, jeśli dodać do tego najnowszą propozycję, miałaby przyjąć prawie 11 i pół tysiąca osób.

Propozycją Komisji zajmą się teraz unijne rządy. 14 września spotykają się ministrowie spraw wewnętrznych. W propozycji Komisji, jak dowiedziało się Polskie Radio, nie zapisano, że decyzją będzie zapadać na zasadzie jednomyślności, a zatem większością kwalifikowaną. Jeżeli więc Polska nie zgodzi się na obowiązkowe, narzucane limity, będzie musiała zbudować silną koalicję niezadowolonych państw.

Wielka Brytania przyjmie dwadzieścia tysięcy syryjskich imigrantów w ciągu najbliższych pięciu lat. Informując o tym premier David Cameron wyjaśnił, że chodzi o ludzi przebywających w ośrodkach dla uchodźców znajdujących się w pobliżu granicy Syrii.

Wcześniej Francja zadeklarowała zamiar przyjęcia dwudziestu czterech tysięcy imigrantów w ciągu najbliższych dwóch lat. Poinformował o tym prezydent Francois Hollande.

Czechy są przeciwko "kwotom". Premier Czech Bohuslav Sobotka powiedział podczas spotkania z przywódcami Słowacji i Austrii w Bratysławie, że będzie chciał przekonać "partnerów w Unii" do niewprowadzania "obowiązkowych mechanizmów rozlokowywania uchodźców". Sobotka dodał, że Czechy chcą mieć swój wkład w ten proces, ale wyłącznie na zasadach dobrowolności. Wcześniej podobne stanowisko zajęły władze Słowacji.