Ma zginąć, bo nazwała misia imieniem proroka
Wystarczyło, że brytyjska nauczycielka pracująca w Sudanie pozwoliła dzieciom nazwać pluszowego misia imieniem Mahometa, by na ulice wyszły tysiące mieszkańców Chartumu. Uzbrojeni w noże i pałki domagają się śmierci nauczycielki za obrazę islamu.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Brytyjska nauczycielka Gillian Gibbons narobiła sobie nie lada kłopotów, bo nie miała zielonego pojęcia, co może ją spotkać za nazwanie pluszowego misia imieniem Mahometa.
Nie wystarczyło, że sąd w Chartumie skazał ją na 15 dni więzienia i wydalenie z kraju. Na ulicę wyszło 10 tysięcy Sudańczyków uzbrojonych w co popadnie. Chcą śmierci kobiety. Protestujący przeciwko zbyt łagodnemu ich zdaniem wyrokowi zgromadzili się po piątkowych modłach na placu przed pałacem prezydenckim. Krzyczeli "Hańba, hańba Wielkiej Brytanii" i nawoływali do zabicia Brytyjki.
"Nie ma tolerancji", "Zabić ją, rozstrzelać przez pluton egzekucyjny" - słychać było na placu. Kilkuset policjantów nie przerywało wiecu obrońców islamu.
Pochodzącą z Liverpoolu pięćdziesięciokilkuletnią Gillian Gibbons, nauczycielkę w prywatnej anglojęzycznej szkole w stołecznym Chartumie, aresztowano w niedzielę.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!