Dziennik Gazeta Prawana logo

Kara za zdrabnianie imienia studentki

30 listopada 2007, 16:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Za poufałość trzeba płacić - zwłaszcza w Japonii. Pewien japoński profesor o tym zapomniał i teraz czeka go kara. A przewinienie jest poważne - wykładowca zwracał się do swojej studentki, zdrabniając jej imię. A to było dla niej nie do wytrzymania.

Podczas zajęć laboratoryjnych profesor mówił do studentki nie po nazwisku z dodatkiem grzecznościowego przyrostka "san" (odpowiednika pan, pani), lecz po imieniu w formie zdrobnionej "tian". Tej formy Japończycy używają wtedy, kiedy zwracają się do kilkunastoletniej dziewczynki.

Studentka z zaciśniętymi zębami znosiła te upokorzenia przez cały wrzesień i październik. Wreszcie nie wytrzymała i poskarżyła się w rektoracie, że jest obrażana i znieważana.

Władze uniwersytetu nauk medycznych i technicznych Yamanashi przyznały jej rację i uznały zachowanie profesora za niewłaściwe. Naukowiec dostał karę - jego miesięczna pensja będzie niższa o niemal 100 dolarów (ok. 250 złotych). Teraz trzy razy się zastanowni, zanim w ogóle odezwie się do jakiegoś studenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj