Wyprawa po choinkę mogła się skończyć tragicznie dla Frederica Domingueza i trójki jego nastoletnich dzieci. Podczas śnieżycy zgubili się w górskich lasach w Kalifornii. Ratownicy odnaleźli ich dopiero po trzech dniach.
Rodzina wyruszyła do lasów oddalonych o około 100 kilometrów od Sacramento.
To były naprawdę ciężkie dni. Cały czas padał śnieg a temperatura dochodziła nawet do minus 20 stopni Celsjusza.
Ratownicy odnaleźli ich samochód już w dniu, gdy ruszyli do lasu. Na rodzinę natknął się helikopter dwa dni później. Siedzieli przy rurze ciepłowniczej, bardzo zziębnięci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|