A to szczęściarz... Pewien Brytyjczyk zostawił u bukmachera 50 pensów, a wygrał fortunę. Milionerem został akurat w swoje sześćdziesiąte urodziny. Resztę życia spędzi w luksusie!
Podczas weekendu Fred Craggs z Yorkshire postanowił spróbować szczęścia w zakładach. Idealnie wytypował zwycięzców ośmiu gonitw konnych na różnych torach w całym kraju.
Agencja bukmacherska oszacowała szanse wygranej na jeden do dwóch milionów. Craggs, który zagrał za jedyne 50 pensów (niewiele ponad dwa złote), miał więc niewiarygodne szczęście.
60-latek był podobno w takim szoku, że gdy dowiedział się o zdobyciu fortuny, zbladł i wymamrotał, że musi iść do domu powiedzieć o tym żonie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|